Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.  Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą politykę.

[Zamknij]

"Konin jak Colorado" - wystawa fotografii Ryszarda Kapuścińskiego

28-10-2011

W 1959 roku Ryszard Kapuściński sfotografował radziecką "zorką" Konin, jego mieszkańców i budowane wtedy obiekty przemysłowe. Zdjęcia odnalezione rok temu w archiwum pisarza można obecnie oglądać w konińskim Centrum Kultury i Sztuki.

"Myślicie, że Konin nie może smakować przez dzień jak Colorado?" - pytał Kapuściński w reportażu "Partery" opublikowanym w książce "Busz po polsku" z 1962 roku. Był to jak dotąd jedyny ślad, wskazujący na obecność reportera w Koninie. Aż do momentu, gdy pod koniec 2010 roku została odnaleziona koperta z negatywami z 1959 roku.

Opiekunka archiwum fotograficznego pisarza, Izabela Wojciechowska (1954-2010), wybrała z tego zbioru 41 fotografii, które złożyły się na wystawę "Konin jak Colorado". Stanowią one unikatowe obrazy miasta z końca lat 50. ubiegłego stulecia. Ryszard Kapuściński przyjechał do Konina, by zrobić reportaż z kopalni węgla brunatnego (tekst "Inna nazwa ziemi" ukazał się w "Polityce" 26 września 1959) i przy okazji fotografował.

Bohaterami zdjęć są najczęściej przypadkowi ludzie, dzieci, ulice nowo budowanego miasta, fragmenty kamienic na konińskiej Starówce, most żelazny, rzeka Warta i ulica Wojska Polskiego. Wybór obejmuje także odkrywki Kopalni Węgla Brunatnego "Konin": Niesłusz, Gosławice i Pątnów. Wszystko to ustaliła Izabela Bobrowska z Konińskiego Domu Kultury, której cztery miesiące zajęło rozpoznanie miejsc, które ponad pół wieku temu odwiedził Kapuściński, a także zidentyfikowanie osób uwiecznionych na fotografiach.

Ogromna część obiektów z fotografii została zidentyfikowana. Pokazują one świat żywy już tylko w pamięci najstarszych mieszkańców - mówi Bobrowska.

Na otwarciu wystawy pojawili się niektórzy bohaterowie ze zdjęć Kapuścińskiego lub ich rodziny.

Według Alicji Kapuścińskiej, zdjęcia z Konina były pierwszymi zrobionymi przez jej męża w Polsce.

Nie ma innych jego fotografii z terenu Polski - stwierdza. - Jeżdżąc po Polsce, Ryszard w zasadzie nie fotografował. O dziwo zrobił to w Koninie, ale nigdy nie zrobił z tych zdjęć pożytku i przeleżały one całe lata w formie negatywów. Nie wiem, czy miał jakieś plany wobec nich. Prosto z Konina, jesienią 1959 roku pojechał po raz pierwszy do Afryki.

Według kuratorki wystawy, Karoliny Wojciechowskiej, fotografie pokazują "początki twórczości Kapuścińskiego, z której wyłonił się talent". Jak dodała, to jedyny tak spójny cykl reportaży z Polski, jest na nich pierwszy i drugi plan, jest geometria zdjęcia, jest gra światłem i obrazem.

Alicja Kapuścińska podkreśla, że jej mąż rzadko fotografował.

Tylko dwie książki afrykańskie zawierają zdjęcia. Zawsze podkreślał, że co innego fotografowanie, a co innego pisanie.

Dodała również, że Ryszard Kapuściński nigdy nie fotografował postaci z zaskoczenia i dlatego twarze na jego zdjęciach są tak pogodne i przyjazne.

Wystawę "Konin jak Colorado" można oglądać w konińskim Centrum Kultury i Sztuki (ul. Okólna 47a) od 21 października do 13 listopada 2011, a następnie - od 14 do 27 listopada 2011 - w Centrum Handlowym FERIO na Starym Mieście. W CKiS otwarto także drugą wystawę fotografii Kapuścińskiego, "Zmierzch Imperium", na którą składają się zdjęcia wykonane podczas podróży do ZSRR i jego byłych republik w latach 1989-1991, pokazywane na przełomie 2010 i 2011 roku w warszawskiej Zachęcie.

Konin,  21.10.2011 - 27.11.2011

 



powrót

koniec głównej treści