Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.  Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą politykę.

[Zamknij]

"Dama z gronostajem" pojedzie na wystawy do Madrytu, Berlina i Londynu

20-04-2011

„Dama z gronostajem” Leonarda da Vinci zostanie wypożyczona na wystawy w Madrycie i Berlinie. O decyzji w tej sprawie poinformował wiceminister kultury, generalny konserwator zabytków Piotr Żuchowski. 

"Dama z gronostajem” wyjeżdża w maju na dziewięciomiesięczną wyprawę. Będzie eksponowana po ok. trzy miesiące w Madrycie, Berlinie i Londynie” - mówił wiceminister Żuchowski. Jak podkreślił, wpływ na decyzję resortu miało to, że - po raz pierwszy w historii wypożyczeń dzieła da Vinci - z osobistą prośbą w tej sprawie zwrócił się fundator Fundacji Książąt Czartoryskich, Adam Karol Czartoryski.  Pierwsza z wystaw – w Madrycie- rozpoczyna się w połowie maja. Od sierpnia w Gemaeldegalerie w Berlinie planowana jest wystawa portretu renesansowego.

"Dama z gronostajem" to jedno z najcenniejszych dzieł w polskich zbiorach i jedyny obrazem Leonarda da Vinci w Polsce. Jego właścicielem jest Fundacja Książąt Czartoryskich. Fundacja otrzymała już zgodę na wypożyczenie dzieła na monograficzną wystawę Leonarda da Vinci w National Gallery w Londynie (od listopada 2011 do lutego 2012).

W podpisanym w Krakowie memorandum postanowiono, że -po powrocie z wystaw w Madrycie, Berlinie i Londynie- przez 10 obraz lat nie będzie mógł być wypożyczany, chyba, że z przyczyn uzasadnionych szczególnymi okolicznościami wszystkie strony zdecydują inaczej. Po powrocie do Krakowa obraz będzie przedmiotem projektu naukowego, którego celem jest pozyskanie i usystematyzowanie wiedzy o dziele Leonardo da Vinci. Memorandum podpisali fundator Fundacji Książąt Czartoryskich Adam Karol Czartoryski, wiceminister kultury Piotr Żuchowski, dyrektor Muzeum Narodowego w Krakowie Zofia Gołubiew i małopolski wojewódzki konserwator zabytków Jan Janczykowski.

powrót

koniec głównej treści