Dzień Żołnierzy Wyklętych

01-03-2017

fot. Danuta Matloch

fot. Danuta Matloch

fot. Danuta Matloch

fot. Danuta Matloch

fot. Danuta Matloch

fot. Danuta Matloch

fot. Danuta Matloch

fot. Danuta Matloch

fot. Danuta Matloch

fot. Danuta Matloch

 

1 marca przypada Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych". W całym kraju odbywają się uroczystości. Wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński złożył wieniec przed gmachem Ministerstwa Sprawiedliwości, wziął także udział w uroczystościach w dawnym Areszcie Śledczym na Mokotowie oraz przed Grobem Nieznanego Żołnierza.

Wicepremier Gliński wraz z innymi przedstawicielami władz, kombatantów oraz organizacji społecznych złożył wieńce pod tablicą przy ul. Koszykowej, upamiętniającą żołnierzy powojennego podziemia niepodległościowego, więzionych i torturowanych w latach 1945-1954 w dawnym gmachu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego (dziś mieści się tu Ministerstwo Sprawiedliwości).

1 marca 2017 r. zdecydowanie mamy powody do świętowania; po latach funkcjonowania systemowego kłamstwa Rzeczpospolita honoruje w należny sposób tych swoich synów i córki, którzy w czasach niezwykle trudnych wyborów (...) wybrali godność i honor, bezkompromisowo broniąc fundamentalnych wartości pogrzebanych i grzebanych w tamtym okresie przez tzw. władzę ludową. (...) Za tę postawę ci, którzy tu ginęli, zostali wyklęci przez aparat totalitarnego państwa - powiedział minister kultury.

Prof. Gliński podkreślił, że wielu z "wyklętych" straciło wolność, ale stracono też to, "na czym najbardziej może zależało oprawcom" - pamięć o nich. "Bo taki był cel wyklęcia - żeby zapomnieć" - dodał. "Dziś jednoznaczne nazwanie ich czynu aktem heroicznego bohaterstwa, godnego najwyższego szacunku, staje się na szczęście czymś oczywistym" - oświadczył wicepremier.

Oddając hołd żołnierzom antykomunistycznego podziemia, warto pamiętać także o wysiłkach tych, którzy swą ciężką pracą doprowadzili do wielkiej zmiany świadomościowej w kwestii społecznego postrzegania "drugiej konspiracji". (...) Byli to w pierwszej kolejności badacze i popularyzatorzy historii, którzy nie bali się wystąpić przeciwko głównemu nurtowi swego środowiska; autorzy publikacji, filmów, wystaw, kombatanci angażujący się w przekazywanie wiedzy młodemu pokoleniu czy bardowie upominający się o pamięć o "żołnierzach wyklętych" w swoich pieśniach - mówił minister kultury.

Wspomniał o zasługach organizacji, fundacji i stowarzyszeń, harcerzach i grup rekonstrukcyjnych. Wszystkim im dziękował za działania "żeby przypominać, żeby odkłamać, żeby +wyklęci+ nie byli +wyklętymi+, żeby pamiętać".

Mimo upowszechnienia wiedzy o "Żołnierzach Wyklętych", nadal jednak pojawiają się próby manipulowania historycznymi faktami w celu przedstawiania ich w niekorzystnym świetle i z tego powodu musimy kontynuować dzieło przywracania pamięci o naszych bohaterach, tak aby z roku na rok obchody ich święta były coraz liczniejsze i coraz bardziej okazałe. Z pewnością jesteśmy to im winni - dodał Piotr Gliński.

1 marca 1951 r. w więzieniu na warszawskim Mokotowie, po pokazowym procesie, zostało rozstrzelanych siedmiu członków niepodległościowego IV Zarządu Głównego Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość". Egzekucja rozpoczęła się o godz. 20. Skazani byli kolejno podprowadzani na miejsce kaźni, a kat strzelał im w tył głowy. Ciał zamordowanych nie wydano rodzinom. Pogrzebano je w nieznanym do dziś miejscu. Śmierć ponieśli: Łukasz Ciepliński, Adam Lazarowicz, Mieczysław Kawalec, Józef Rzepka, Franciszek Błażej, Józef Batory i Karol Chmiel.

Ruch Oporu bez Wojny i Dywersji Wolność i Niezawisłość w swym szczytowym okresie działania (lata 1945 - 1946) skupiał od 20 do 25 tys. członków. Powstał 2 września 1945 r. I choć miał AK-owskie korzenie, to jego zadaniem nie była walka zbrojna, lecz tajna działalność polityczna. Cele swe sformułowali m.in. w dokumencie "O wolność obywatela i niezawisłość państwa". Mówił on m.in. o konieczności zagwarantowania w Polsce wolności słowa, przekonań politycznych i zrzeszania się. Domagał się zaprzestania represji wobec opozycji oraz żołnierzy podziemia.

Zrzeszenie stało się pierwszorzędnym celem dla komunistycznych służb bezpieczeństwa. Zaledwie w kilka miesięcy po jego założeniu, bezpieka aresztowała kierownictwo organizacji z jej pierwszym prezesem płk. Janem Rzepeckim (listopad 1945 r.). Do 1948 r. rozbite zostały kolejne zarządy: II z płk. Franciszkiem Niepokólczyckim na czele (październik 1946 r.), III - działający pod kierownictwem ppłk. Wincentego Kwiecińskiego (styczeń 1947) i IV - z prezesem mjr. Łukaszem Cieplińskim.

Proces IV Zarządu, który rozpoczął się 5 października 1950 r. był - jak podkreśla Elżbieta Jakimek-Zapart z IPN "publicznym pokazem siły ze strony rządzącego reżimu komunistycznego wobec zmęczonego wcześniejszą walką o niepodległość społeczeństwa".

Na ławie oskarżonych zasiedli: Łukasz Ciepliński, Adam Lazarowicz, Mieczysław Kawalec, Ludwik Kubik, Józef Rzepka, Franciszek Błażej, Józef Batory, Karol Chmiel, Joanna Czarnecka i Zofia Michałowska. Zarzucano im m.in. współpracę hitlerowcami podczas okupacji i działania przeciw władzy.

Ich los był przesądzony jeszcze przed rozpoczęciem rozprawy. Oskarżonym przerywano wypowiedzi, stosowano przemoc psychiczną. Rozprawie towarzyszyła propagandowa kampania medialna. "Trybuna Ludu" pisząc o procesie określała oskarżonych mianem "zwykłej szajki szpiegów i morderców" działających na zlecenie "imperialistów i podżegaczy wojennych".

14 października 1950 r. sąd wydał wyrok. Prezes IV Zarządu Łukasz Ciepliński został pięciokrotnie skazany na śmierć. Najwyższy wymiar orzeczono także wobec sześciu jego najbliższych współpracowników. Kubik dostał dożywocie, a Czarnecka i Michałowska wieloletnie więzienie. Obrońcy wnieśli apelację, ale Najwyższy Sąd Wojskowy w Warszawie 16 grudnia 1950 r. podtrzymał wyroki. 20 lutego 1951 r. prezydent Bolesław Bierut odmówił skazanym prawa łaski.

Dopiero 17 września 1992 r. Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego unieważnił wyrok Sądu Rejonowego w Warszawie. 3 maja 2007 r. Order Orła Białego nadał pośmiertnie Cieplińskiemu w uznaniu znamienitych zasług dla Rzeczypospolitej Polskiej prezydent Lech Kaczyński.

/źródło: MKiDN, PAP/



powrót