"Erwin Axer. Stulecie urodzin". Wystawa w Kordegardzie

24-01-2017

Na zdjęciu: Wiceminister Wanda Zwinogrodzkafot. Piotr Rycerski

Na zdjęciu: Goście otwarcia wystawy Erwin Axer. Stulecie urodzin. 1917-2017fot. Piotr Rycerski

Na zdjęciu: Wiceminister Wanda Zwinogrodzka udziela wywiadufot. Piotr Rycerski

Na zdjęciu: Goście otwarcia wystawy Erwin Axer. Stulecie urodzin. 1917-2017fot. Piotr Rycerski

Na zdjęciu: Wiceminister Wanda Zwinogrodzkafot. Piotr Rycerski

 

Fotografie z najsłynniejszych spektakli Erwina Axera można oglądać na wystawie poświęconej jednemu z najważniejszych polskich reżyserów teatralnych - "Erwin Axer. Stulecie urodzin. 1917-2017" w warszawskiej Galerii Kordegarda. "To był teatr dyskretnej, ukrytej reżyserii, subtelnych środków aktorskich, znakomitej plejady aktorów” – wspominała podczas wernisażu wystawy 23 stycznia 2017 r. wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Wanda Zwinogrodzka.

Otwarcie wystawy jest pierwszym wydarzeniem, związanym z obchodami stulecia urodzin Erwina Axera, reżysera teatralnego, pisarza, nauczyciela, wieloletniego dyrektora Teatru Współczesnego w Warszawie i - krótko - Teatru Narodowego.

"Ta rocznica stulecia urodzin Erwina Axera już minęła - urodził się 1 stycznia 1917 r. Odszedł od nas niedawno, pięć lat temu i jego długie życie przypadło na epokę burzliwą. Objęło niemal cały wiek XX. We Lwowie, w którym się wychowywał, trwała przecież żywa pamięć cesarstwa austro-węgierskiego. (…) Dorastał w dwudziestoleciu, pod kierunkiem najwybitniejszych ówczesnych intelektualistów i ludzi teatru. Był uczniem i asystentem Leona Schillera, przeciwko któremu swoim teatrem w końcu się zbuntował. Choć słowo „bunt” ma tu specyficzne znaczenie; prawdą jest, że teatr Axera dość różnił się artystycznie od teatru Schillera, choć sposób myślenia o misji teatru, relacjach z tekstem literackim, zdradzało obecność piętna schillerowskiego" – mówiła wiceminister Wanda Zwinogrodzka.

Podsekretarz stanu w MKiDN podkreśliła, że to dzięki Axerowi zajęła się teatrem.

"To Axer przyprowadził mnie na teatrologię. Jego Teatr Współczesny w latach 70. był mekką, do której chodziło się, by teatr poznawać, by poznawać jego współczesne oblicze, dramaturgię zachodnią. Ten teatr wyrastał z ogromnej dojrzałości intelektualnej i emocjonalnej. To był teatr myśli, słowa. (…) To był teatr dyskretnej, ukrytej reżyserii, subtelnych środków aktorskich, znakomitej plejady aktorów. Teatr powściągliwych emocji; teatr, którego ludziom mojego pokolenia dziś brakuje. Ten typ wrażliwości, estetyki w jakiś sposób przygasł. Dziś teatr jest pełen emocji, swobodnie traktuje tekst literacki, bywa nawet nad emocjonalny, wręcz histeryczny. Tego ściszonego głosu Erwina Axera dziś brakuje. Nie tracę jednak nadziei, że jego głos znów odezwie się w młodszym pokoleniu twórców. Mam nadzieję, że obchody tej rocznicy do tej przyszłości nas przybliżą" – oceniła Wanda Zwinogrodzka.

Zwiedzający obejrzą fotografie z najsłynniejszych spektakli Axera, fragmenty esejów i artykułów, a także rocznicowy znaczek Poczty Polskiej i wirtualną ekspozycję, przygotowaną przez Instytut Teatralny.

Artysta w realiach okupacji, potem PRL

Początek kariery Axera przerwał brutalnie wybuch wojny. Artysta pracował w realiach okupowanego kraju, jako aktor i reżyser Polskiego Teatru Dramatycznego we Lwowie. Po aresztowaniu przez Niemców jego ojca - adwokata - Axer wyjechał do Warszawy.

W 1944 r. wziął udział w powstaniu, po upadku zrywu został przewieziony jako jeniec do kamieniołomów w góry Harz. Po powrocie do kraju objął posadę dyrektora Teatru Kameralnego Domu Żołnierza w Łodzi. Po przeniesieniu do Warszawy w 1949 r. scena zmieniła nazwę na Teatr Współczesny. Axer kierował nim do 1981 r.

Do jego najgłośniejszych inscenizacji należały m.in. "Tango" Mrożka (1965) i "Kariera Arturo Ui" (1962) Brechta, z Tadeuszem Łomnickim w roli głównej. Od 1962 r. regularnie wystawiał w zagranicznych teatrach, w Niemczech Zachodnich, Szwajcarii, USA i Holandii. Był także stałym współpracownikiem wiedeńskiego Burgtheater.

Spektakle o współczesnym świecie i kondycji ludzkiej

Sięgał do klasyków polskiej i światowej literatury, jeśli za pomocą ich tekstów mógł powiedzieć coś ważnego na temat współczesnego świata i kondycji ludzkiej. W "Ostrym dyżurze" Lutowskiego dekonstruował polski stalinizm, w "Dochodzeniu" Weissa mówił o Holokauście.

Wystawę w Galerii Kordegarda przygotowało Narodowe Centrum Kultury w porozumieniu z Instytutem Teatralnym, Teatrem Współczesnym i Teatrem Narodowym w Warszawie. Będzie można ją zwiedzać do 19 lutego.

/źródło: PAP/



powrót