Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.  Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą politykę.

[Zamknij]

Gdańsk: eksperci chcą więcej zabytków postoczniowych

17-08-2015

Laureaci tegorocznych Neptunów: Mirosław Baka i Dorota Kolak oraz reżyser filmowy Wojciech Marczewski. autor zdjęcia: Jerzy Pinkas / www.gdansk.pl
Laureaci tegorocznych Neptunów: Mirosław Baka i Dorota Kolak oraz reżyser filmowy Wojciech Marczewski. autor zdjęcia: Jerzy Pinkas / www.gdansk.pl

Gdańsk,
 14.08.2015. Minister kultury i dziedzictwa narodowego Małgorzata Omilanowska (L),
 prezydent Gdańska Paweł Adamowicz (C) i były pomorski konserwator zabytków,
 współautor opracowania Studium wyboru form ochrony konserwatorskiej terenów i obiektów postoczniowych w Gdańsku Marcin Gawlicki (P) podczas spotkania z przedstawicielami interesariuszy Młodego Miasta w Gdańsku. autor zdjęcia: PAP/Adam Warżawa
Gdańsk, 14.08.2015. Minister kultury i dziedzictwa narodowego Małgorzata Omilanowska (L), prezydent Gdańska Paweł Adamowicz (C) i były pomorski konserwator zabytków, współautor opracowania "Studium wyboru form ochrony konserwatorskiej terenów i obiektów postoczniowych w Gdańsku" Marcin Gawlicki (P) podczas spotkania z przedstawicielami interesariuszy Młodego Miasta w Gdańsku. PAP/Adam Warżawa

 

Zdaniem ekspertów około 50 obiektów z byłych terenów Stoczni Gdańskiej powinno trafić na listę zabytków. Raport w tej sprawie przedstawiono podczas posiedzenia Rady Interesariuszy Młodego Miasta, w którym uczestniczyła minister Małgorzata Omilanowska. Szefowa resortu kultury była też obecna na rozdaniu Neptunów oraz na koncertach w ramach festiwalu Solidarity of Arts.

Powiększenie listy zabytków o obiekty postoczniowe rekomendują eksperci z Polskiego Komitetu Narodowego Międzynarodowej Rady Ochrony Zabytków ICOMOS. Opracowany przez nich raport pt. „Studium wyboru ochrony konserwatorskiej terenów i obiektów postoczniowych w Gdańsku” obejmował obszar ponad 120 hektarów. Jego autorami są prof. Marcin Gawlicki, dr inż. Waldemar Affelt i architekt Tomasz Błyskosz. Podstawą analizy były wytyczne UNESCO.

Zlecony w marcu 2015 r. na zlecenie Urzędu Miejskiego w Gdańsku raport zaprezentowano podczas kolejnego posiedzenia Rady Interesariuszy Młodego Miasta – tak nazywana jest dzielnica, która ma powstać na obszarze postoczniowym.

Wśród ok. 50 obiektów, które autorzy studium proponują, aby wpisać na listę zabytków, większość to budynki postoczniowe, jest też kilka żurawi i dwie suwnice. Głównym wnioskiem ze studium jest to, że dotychczasowy zakres ochrony obiektów na terenach postoczniowych jest daleko niezadowalający.

„Wpis na listę zabytków oznacza kontrolę”

Obecna na prezentacji studium Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Małgorzata Omilanowska powiedziała, że w Polsce błędnie uważa się, że wpisany na listę zabytków obiekt jest całkowicie chroniony.

"Żyjemy cały czas w takim micie, że wpisanie obiektu na listę zabytków oznacza klątwę dla właściciela, że już nic nie będzie mógł z tym zrobić, a społeczeństwo jest spokojne, że oto coś już jest zabytkiem i będzie stało niezmienione po wieczne czasy. Tymczasem ani jedna, ani druga strona nie ma racji. Praktyka i teoria ochrony zabytków wskazuje na to, że proces przekształcania obiektu, który jest objęty wpisem do rejestru, jest zawsze możliwy. Jedynym co się zmienia w życiu zabytku i jego właściciela jest to, że te procesy zaczynają podlegać kontroli" - przekonywała szefowa resortu kultury.

Zdaniem prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, w sprawie zagospodarowania przestrzennego byłych terenów Stoczni Gdańskiej potrzebny jest „mądry kompromis między interesem inwestorów zainteresowanych przede wszystkim zyskiem a zachowaniem dziedzictwa historyczno-przemysłowego tego miejsca”.

Rada Interesariuszy Młodego Miasta powstała w czerwcu 2011 roku z inicjatywy prezydenta Adamowicza. Skupia wszystkich wieczystych użytkowników gruntów i inwestorów z terenów postoczniowych.

Neptuny dla Marczewskiego, Baki i Kolak

Podczas wizyty w Gdańsku minister Małgorzata Omilanowska wzięła także udział w ceremonii wręczenia nagród Neptuny 2015, przyznawanych przez prezydenta Gdańska. Ustanowiony w 2006 r. laur trafia do polskich i zagranicznych twórców, którzy pozostawiają trwały ślad w historii miasta. W tym roku nagrodę tę otrzymała dwójka aktorów Teatru Wybrzeże w Gdańsku Mirosław Baka i Dorota Kolak oraz reżyser filmowy Wojciech Marczewski.

Uroczystość przyznawania Neptunów rozpoczęła w Gdańsku VII Festiwalu Solidarity of Arts (Solidarność sztuk). W sobotę odbyło się widowisko jazzowe zatytułowane "Swing+". Wystąpili w nim zagraniczni artyści: Patti Austin, Kurt Elling, WDR Big Band, New York Voices i Pasadena Roof Orchestra. Z rodzimych wykonawców przed widownią zaprezentowali się Stanisław Soyka, Ewa Bem, Hanna Banaszak, Aga Zaryan, Adam Sztaba i Wojciech Karolak z zespołem.

W niedzielę odbył się koncert "Górecki+" z udziałem Leszka Możdżera, Mariusza Patyry - jedynego polskiego zwycięzcy Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. N. Paganiniego w Genui w 2001 r., Motion Trio, Atom String Quartet i Orkiestry Symfonicznej PFB pod dyrekcją jej dyrektora artystycznego, Holendra Ernsta van Tiela. Artyści, oprócz utworów Henryka Mikołaja Góreckiego, w tym jego IV Symfonii, wykonali dzieła m.in. Niccolo Paganiniego, Witolda Lutosławskiego i Astora Piazzolli.

Organizatorami festiwalu Solidarity of Arts są samorząd województwa pomorskiego, miasto Gdańsk, Polski Instytut Sztuki Filmowej, Europejskie Centrum Solidarności, Polska Filharmonia Bałtycka oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Tegoroczna edycja festiwalu zakończy 23 sierpnia.



powrót

koniec głównej treści