Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.  Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą politykę.

[Zamknij]

Nowa ekspozycja stała w Domu Urodzenia Fryderyka Chopina

11-06-2015

,
 Minister Małgorzata Omilanowska oraz dyrektor NIFC Artur Szklener przecinają wstęgę. foto: Danuta Matloch
Uroczyste przecięcie wstęgi, Minister Małgorzata Omilanowska oraz dyrektor NIFC Artur Szklener. foto: Danuta Matloch

Minister Omilanowska zwiedza nową ekspozycję we wnętrzach Domu Urodzenia Fryderyka Chopina. foto: Danuta Matloch
Minister Omilanowska zwiedziła nową ekspozycję we wnętrzach Domu Urodzenia Fryderyka Chopina. foto: Danuta Matloch. foto: Danuta Matloch

Długa kolejka przed wejściem do Domu Urodzenia Fryderyka Chopina. foto: Danuta Matloch
foto: Danuta Matloch

Widok na Dom Urodzenia Fryderyka Chopina od strony ogrodu. foto: Danuta Matloch
Dom Urodzenia Fryderyka Chopina od strony ogrodu. foto: Danuta Matloch

 

Rekonstrukcje wnętrz z epoki wypełnione sprzętami historycznymi oraz pamiątki po Chopinach - pierwszy raz tak licznie prezentowane we wnętrzach Domu Urodzenia Fryderyka Chopina.  To główne elementy nowej ekspozycji stałej, którą 31 maja br. otworzyli w Żelazowej Woli Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego prof. Małgorzata Omilanowska oraz dyrektor Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina dr Artur Szklener.

Nowa ekspozycja opowiada o rodzinie Chopinów w Żelazowej Woli oraz ich relacjach z właścicielami majątku – rodziną Skarbków. Drugim wiodącym tematem scenariusza jest historia założenia muzeum dedykowanego Fryderykowi Chopinowi.

W XIX w. Dom Urodzenia Chopina był oficyną dworską pełniącą funkcję gospodarczą i mieszkalną. Podzielony był na dwie części: po prawej stronie znajdowały się pokoje domowników i kuchnia, po lewej - pomieszczenia dla służby oraz piekarnia. Podział ten stał się inspiracją dla scenariusza nowej ekspozycji, którego narracja skupia się na dwóch równorzędnych historiach: rodzin Chopinów i Skarbków oraz historii utworzenia muzeum poświęconego Fryderykowi Chopinowi przez pokolenia wielbicieli twórczości kompozytora. Kulminacyjnym momentem było wykupienie i remont zabytkowej oficyny, nadanie jej cech dworku polskiego poprzez dobudowanie ganku kolumnowego oraz założenie wokół modernistycznego parku-pomnika. 

Nowa ekspozycja w Domu Urodzenia Fryderyka Chopina to zaledwie trzecia stała wystawa od czasów powojennej Polski. Pierwszą otwarto w 1949 r. - w 100. rocznicę śmierci Fryderyka Chopina. Kolejną, przygotowaną w 2010 r. z okazji dwusetnej rocznicy urodzin kompozytora, można było oglądać do jesieni 2014 r.

Wydawało się, że jest to propozycja na miarę XXI wieku, bardzo interesująca, ale okazało się, że jednak nie do końca. Bardzo uważnie śledziliśmy reakcje publiczności - wpisy do księgi pamiątkowej, reakcje w mediach społecznościowych. I okazało się, że to, co wydawało się takie przemyślane i inne, nie spotkało się z akceptacją społeczną - nie spodobało się. Doszliśmy do przekonania, że tak nie może być, że jeżeli ludzie chcą czegoś innego, to trzeba im to dać. Jeżeli wszyscy przyjeżdżający tutaj, do Żelazowej Woli, chcieliby poczuć klimat dworku z początku XIX wieku, to trzeba go wykreować, z pełną świadomością, że my tak naprawdę oryginalnego dworku nie mamy. Tak naprawdę nie był to przecież dwór tylko oficyna, która wyglądała zupełnie inaczej, i była kompletnie zniszczona już w XIX wieku. Cała ta rekonstrukcja miejsca urodzenia Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli to jest dzieło muzealników II RP. To oni rozbudowali oficynę do takiej dworkowej postaci i stworzyli ekspozycję mająca przypominać i opowiadać o dziejach Chopina - mówiła podczas uroczystego otwarcia nowej ekspozycji minister Omilanowska.

Tak naprawdę opowiadamy sobie o miejscu urodzenia Chopina przez symbole, z pełną świadomością, że prawdą jest tylko to, że on się rzeczywiście tutaj urodził. Natomiast wszystko, co oglądamy jest kreacją muzealników, którzy podjęli wyzwanie rzucone przez państwo, i spróbowali jeszcze raz opowiedzieć o Chopinie i jego miejscu, ale inaczej. To nie jest próba rekonstrukcji dworku z 1810 roku, to próba pokazania, jak w okresie II RP opowiadano o czasach urodzenia Chopina, tak żeby można było poczuć atmosferę dworu i jednocześnie czegoś się o Chopinie dowiedzieć. Mam nadzieję, że ta wersja będzie się państwu podobała - dodała prof. Omilanowska.

Uroczystości otwarcia towarzyszyły obchody Dnia Dziecka, już szósty raz organizowane na terenie Domu Urodzenia Fryderyka Chopina i Parku w Żelazowej Woli.

 

powrót

koniec głównej treści