Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.  Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą politykę.

[Zamknij]

Setne urodziny Danuty Szaflarskiej

20-02-2015

Setne urodziny Danuty Szaflarskiej. fot. Danuta MatlochSetne urodziny Danuty Szaflarskiej. Minister kultury Małgorzata Omilanowska, złożyła jubilatce życzenia i wręczyła bukiet róż. fot. Danuta Matloch

Setne urodziny Danuty Szaflarskiej. fot. Danuta MatlochSetne urodziny Danuty Szaflarskiej. Minister kultury Małgorzata Omilanowska, złożyła jubilatce życzenia i wręczyła bukiet róż. fot. Danuta Matloch

Setne urodziny Danuty Szaflarskiej. fot. Danuta MatlochSetne urodziny Danuty Szaflarskiej. Minister kultury Małgorzata Omilanowska, złożyła jubilatce życzenia i wręczyła bukiet róż. fot. Danuta Matloch

 

Spotkanie z Danutą Szaflarską zainaugurowało cykl filmów z jej udziałem w TR Warszawa, którym uczczono 100. urodziny aktorki. W uroczystości, która odbyła się 17 lutego br., wzięła udział Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego prof. Małgorzata Omilanowska.

Każdy, kto zetknął się z Danutą Szaflarską wie, że kochamy ją za to, że jest osobą tak pełną pogody ducha, poczucia humoru, wielkiego dowcipu, dystansu do siebie i skromności. Osobą niezwykle aktywną życiowo, która ciągle gra, wychodzi na deski teatralne, jest aktywna i chce być aktywna. Ale przede wszystkim jest po prostu dobrym człowiekiem, który podbija serce każdego, kto miał z nią kiedykolwiek do czynienia – mówiła minister Omilanowska, która złożyła jubilatce życzenia i wręczyła bukiet róż.

Podczas spotkania zaprezentowano trzy dodatkowe minuty poświęconego Danucie Szaflarskiej filmu biograficznego Doroty Kędzierzawskiej "Inny świat". Pierwotnie liczył on 97 minut, ponieważ tyle lat miała aktorka w roku jego powstania. Obecnie - dla uczczenia 100. rocznicy urodzin artystki - został wydłużony o trzy minuty.

Cykl filmów z udziałem Danuty Szaflarskiej zainaugurował pokaz "Skarbu".

Nigdy nie przepadałam za rolami amantek, wtedy jednak miałam do wyboru jeszcze jakiś dramat, a podobał mi się scenariusz „Skarbu”, więc go wybrałam. Film wspominam bardzo miło, występowali w nim naprawdę świetni aktorzy, m.in. Jerzy Duszyński, z którym często graliśmy parę amantów, jednak prywatnie nic oczywiście między nami nie było. Był zresztą mężem Hanki Bielickiej, którą bardzo lubiłam. Publiczność jednak tak bardzo utożsamiała nas z rolami, że często dostawałam listy z zapewnieniami „my tę Bielicką załatwimy, niech się pani nie martwi” - wspominała aktorka. Pytana o receptę na optymizm i pogodę ducha, jakie nadal zachowuje podkreśliła, że zawsze lubiła ludzi i całe życie była też "otwarta na uczenie się nowych rzeczy jako aktorka".

Podczas przeglądu, który potrwa do 21 lutego br., będzie można obejrzeć także dramat psychologiczny "Głos z tamtego świata", wojenny melodramat "Pożegnanie z Marią" oraz filmy "Pora umierać" i "Inny świat" Doroty Kędzierzawskiej.

Danuta Szaflarska ma na koncie ok. 100 ról teatralnych. Urodziła się 6 lutego 1915 r. (w jej dokumentach jako oficjalna podawana jest jednak data 20 lutego) we wsi Kosarzyska koło Piwnicznej. Zadebiutowała rolą Michasia w "Horsztyńskim" Juliusza Słowackiego w amatorskim teatrze w Nowym Sączu. Jest absolwentką Państwowego Instytutu Sztuki Teatralnej (1939 r.). Pierwszym etapem jej kariery był Teatr na Pohulance w Wilnie, gdzie w ciągu dwóch lat zagrała w ponad 20 sztukach. Podczas wojny występowała w teatrze podziemnym i teatrze frontowym AK.

Po wojnie związała się ze Starym Teatrem w Krakowie (1945-46), a następnie z Teatrem Kameralnym w Łodzi (1946-49). W 1949 r. wraz z grupą Erwina Axera przeniosła się do Warszawy, gdzie przez osiem lat grała w Teatrze Współczesnym, a potem Narodowym (1954-66). Następnie do 1985 r. grała w zespole Teatru Dramatycznego. W maju 2010 r. dołączyła do zespołu TR Warszawa.

Grała też m.in. w "Ludziach z pociągu" (1961) Kazimierza Kutza, serialu "Lalka" (1977) Ryszarda Bera, "Dolinie Issy" (1982) Tadeusza Konwickiego, "Korczaku" (1990) Andrzeja Wajdy czy "Diabłach, diabłach" (1991) Doroty Kędzierzawskiej.

(PAP)



powrót

koniec głównej treści