Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.  Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą politykę.

[Zamknij]

Odzyskany zabytkowy kielich z Sieciechowa wrócił do właścicieli

09-06-2015

Ceremonia przekaznia odzyskanego kielicha na Zamku Królewskim w Warszawie. Przemawia minister Małgorzata Omilanowska,
 za nią stoją: dyrektor Zamku Królewskiego w Warszawie prof. Andrzej Rottermund oraz ambasador USA Stephen D. Mull. fot.: Danuta Matloch
Minister Małgorzata Omilanowska,  prof. Andrzej Rottermund oraz ambasador USA Stephen D. Mull. fot.: Danuta Matloch

Odzyskany kielich oglądają minister Małgorzata Omilanowska,
 oraz dyrektor Zamku Królewskiego w Warszawie prof. Andrzej Rottermund. fot.: Danuta Matloch
Minister Małgorzata Omilanowska,  prof. Andrzej Rottermund. fot.: Danuta Matloch

Odzyskany kielich oglądają minister Małgorzata Omilanowska,
 oraz dyrektor Zamku Królewskiego w Warszawie prof. Andrzej Rottermund. fot.: Danuta Matloch
Minister Małgorzata Omilanowska,  prof. Andrzej Rottermund. fot.: Danuta Matloch

Odzyskany zabytkowy kielich z Sieciechowa

 

XVII-wieczny kielich, skradziony 21 lat temu z kościoła pw. Wniebowzięcia NMP z Opactwa - Sieciechowa, wrócił do Polski. 9 czerwca br. na Zamku Królewskim w Warszawie został  przekazany kanclerzowi Kurii Diecezji Radomskiej ks. prał. Edwardowi Poniewierskiemu. W uroczystości wzięli udział Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego prof. Małgorzata Omilanowska, ambasador USA Stephen D. Mull, dyrektor Narodowego Instytutu Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów dr hab. Piotr Majewski oraz dyrektor Zamku Królewskiego w Warszawie prof. Andrzej Rottermund.

Taki dzień zdarza nam się raz na jakiś czas. Zazwyczaj mamy okazję spotykać się dlatego, że wraca do Polski dzieło zagrabione w czasie II wojny światowej, a nieco rzadziej - ale też ostatnio już kilkakrotnie - zdarzyło nam się spotykać dlatego, że udaje się odzyskać rzecz zrabowaną już w czasach powojennych. I tak jest w przypadku tego kielicha. Tej kradzieży dokonano w 1994 r. z niewielkiego kościoła pod Sieciechowem.  Wiemy, że takie rzeczy się przydarzają w naszej rzeczywistości. Ja nie chcę wyciągać z tego daleko idących wniosków dotyczących jakości zabezpieczeń w polskich kościołach. Bo kościoły naprawdę starają się dbać o swój stan posiadania, ale nie do uniknięcia są sytuacje, kiedy padają one ofiarą rabunku- mówiła minister Omilanowska.

Podkreśliła zasługi amerykańskiej agencji FBI w odzyskaniu "pięknego dzieła złotnictwa XVII-wiecznego, stanowiącego istotne dobro kultury”.

Mamy znakomitą współpracę z amerykańskimi służbami. Ten kielich wraca dzisiaj do Polski, do prawowitego właściciela, dzięki bardzo sprawnej akcji - po pierwsze: pracowników ministerstwa kultury, którzy namierzyli ten kielich i udowodnili jego pochodzenie, ale po drugie dzięki służbom FBI amerykańskim, które dokonały tej akcji na miejscu w Stanach Zjednoczonych - przejęcia i wyśledzenia całej sprawy w drodze postępowania śledczego – zaznaczyła prof. Omilanowska.

Pochodzący z XVII wieku kielich został skradziony z kościoła pw. Wniebowzięcia NMP w Sieciechowie 1 marca 1994 r. Łupem złodziei padły wówczas puszka na komunikanty i dwa kielichy. Oba były wpisane do rejestru zabytków i - jak udało się ustalić - figurowały w inwentarzach od XVII w. Były też opisane w XIX i XX wiecznej literaturze. Inwentarz z 1936 r. wspomina nawet o specjalnie wykonanym dla nich futerale. Niestety, jak świadczyła notatka ołówkiem na marginesie, futerał  zaginął w 1944 r.

Jeden z kielichów, opatrzony herbem Jana Andrzeja Próchnickiego, policja odzyskała w 2005 r. W tym samym roku Zamek Królewski na Wawelu pozyskał go w depozyt. 

28 stycznia 2015 r. na licytacji w domu aukcyjnym Doyle w Nowym Jorku miały być wystawione dwa kielichy, wg opisu pochodzące z dawnego opactwa benedyktynów w Sieciechowie. O planowanej sprzedaży obywatelka USA zawiadomiła Zamek Królewski na Wawelu, który przekazał tę informację NIMOZ-owi. Po sprawdzeniu w Krajowym wykazie zabytków skradzionych lub wywiezionych za granicę niezgodnie z prawem stwierdzono, że jeden z kielichów figuruje jako poszukiwany. Pochodzenia drugiego nie udało się ustalić.

Dzięki ścisłej współpracy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Narodowego Instytutu Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów, Komendy Głównej Policji z FBI oraz proboszczem i kurią diecezji radomskiej obiekty zostały zatrzymane na aukcji. Po negocjacjach zidentyfikowany kielich 17 maja br. powrócił do Polski.

DZIAŁANIA RESTYTUCYJNE MKIDN

Kielich z Sieciechowa to kolejny obiekt odzyskany dzięki współpracy MKiDN z FBI. W efekcie  zaangażowania amerykańskich śledczych, w kwietniu 2014 r. do Muzeum Polskiego w Rapperswilu powróciły zaginione obrazy Hanny "Kali" Weynerowskiej. W sierpniu 2013 r. do zbiorów Państwowego Muzeum na Majdanku ponownie trafiła czapka więźnia niemieckiego obozu koncentracyjnego w Lublinie (obozu na Majdanku). W 2012 r. udało się natomiast odzyskać skradzioną z kościoła w Sadłowie, niezwykle cenną XVII-wieczną monstrancję retabulową.

W ostatnich latach resort kultury sprowadził do kraju także wiele dzieł sztuki zaginionych w wyniku II wojny światowej. M.in. - w kwietniu br. - należący do króla Stanisława Augusta stolik do gry. Wcześniej były to: „Żydówka z pomarańczami” i „Popiersie mężczyzny w renesansowym stroju” Aleksandra Gierymskiego, „Przed Polowaniem w Rytwianach” i „Naganka na polowaniu w Nieświeżu” Juliana Fałata, „Murzynka” Anny Bilińskiej-Bohdanowiczowej, „Czaty” Józefa Brandta, „Szewca” szkoły flamandzkiej, „Św. Filip chrzci sługę królowej Kandaki” Johanna Conrada Seekatza, „Schody pałacowe” Francesco Guardiego, „Via Cassia koło Rzymu” Oswalda Achenbacha i „Św. Iwo wspomaga biednych” Jacoba Jordaensa.

MKiDN prowadzi jedyną ogólnopolską bazę danych strat wojennych - www.dzielautracone.gov.pl, która obejmuje blisko 63 tys. pozycji. Poszukuje się m.in. prawie 7 tys. obrazów polskich twórców    (w tym 47 obrazów Aleksandra Gierymskiego, 36 Jana Matejki, 59 Jacka Malczewskiego, 29 Stanisława Wyspiańskiego) oraz 7, 5 tys. dzieł malarstwa obcego (wśród nich pojawiają się nazwiska takie jak: Rubens, Rembrandt czy Durer), prawie 3,8 tys. rzeźb i ponad 20 tys. wyrobów rzemiosła artystycznego. Obecnie trwają starania o zwrot 58 obiektów.

 

 



powrót

koniec głównej treści